Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Śmieszne teksty - strona 1

mniej<<  >>więcej

- Panie doktorze, piec lat temu poradził mi pan znakomity sposób na reumatyzm - unikać wilgoci. Jestem wyleczony!
- Znakomicie! A co panu teraz dolega?
- Nic. Chciałbym zapytać, czy mogę się już wykąpać?

Podczas dłuższej jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie może trafić do swojego przedziału. Stoi na korytarzu i płacze. Podchodzi do niej inny pasażer i pyta co się stało, po czym mówi:
- Niech sobie Pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go znajdziemy.
Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
- Już wiem, za oknem było jezioro!

Dlaczego ze szkół wyprowadzono przedmiot "Wychowanie seksualne"?
- Bo nauczyciele zbyt często zadawali uczniom prace domowe...

W centrum Warszawy facet stoi w olbrzymim korku już dobre pół godziny. Kolejka wcale się nie przesuwa. Widząc za oknem przechodzącego policjanta otwiera okno i pyta:
- Co się stało, dlaczego tak długo stoimy bez ruchu?
- Na środku skrzyżowania usiadł minister ds infrastruktury i powiedział, że jeśli każdy kierowca nie zapłaci złotych za winietkę, to on obleje się benzyną i podpali, a ja właśnie zbieram składkę.
- I ile już pan uzbierał?
- Jakieś piętnaście litrów.

Kubuś Puchatek zawołał do siebie Sowę, Tygryska, Prosiaczka, Kłapouchego i powiedział do nich:
- Krzysiu dał nam słoików miodu, po dla każdego.
Zwierzęta po zastanowieniu mówią:
- Jak to słoików po dla każdego? Coś tu nie gra.
Na to Puchatek:
- Ja nie wiem. Ja swoje wziąłem!

- Tata, jako jest różnica między wizytą a wizytacją? - pyta syn Masztalskiego.
- Wytłumaczę ci to, synku, na przykładzie. Widzisz, jak my jadymy do mojej teściowej, a twojej babci, to jest wizyta - odpowiada Masztalski, a jak ona przyjeżdżo do nos, to jest wizytacja.

Córka Masztalskiego późno wróciła do domu. Ojciec przygląda się jej bacznie i mówi srogo:
- Na prawej pończosze puściło ci oczko.
- To się często zdarza, tatusiu.
- Tak - na to Masztalski - ale kiedy wychodziłaś, to miałaś je na lewej pończosze.

- Panie kelner, ta szklanka jest brudna.
- Niemożliwe! Już pięciu gości z niej piło i żaden z nich tego nie stwierdził.

Mężny Roland leżąc na polu walki widział swój koniec.

Do sekretariatu wchodzi mężczyzna:
- Dzień dobry, chciałbym rozmawiać z dyrektorem.
- Niestety, dyrektora nie ma.
- Jak to nie ma? Przecież przed chwilą widziałem go w oknie.
- No, właśnie. Dyrektor też pana widział.

Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.

Przychodzi mama do Jasia i mówi:
- Idz do apteki i kup tacie tabletki na seks.
Jasiu przychodzi do apteki i mówi:
- Poproszę tabletki na seks dla taty.
Sprzedawczyni daje mu tabletki i mówi:
- Jasiu, pamiętaj tabletka na dni.
Wraca Jaś do domu i daje tabletki mamie i mówi:
- Mamo, ale pamiętaj tabletek na dzień.
Po paru dniach Jasiu znowu idzie do aptki i sprzedawczyni się go pyta:
- I co poskutkowało?
- Tak, bardzo. Mama w ciąży, siostra w ciąży, mnie boli dupa, a tata siedzi na dachu i rżnie gołębie.

mirex');

- Szefie, muszę dostać podwyżkę!
- Oczywiście, oczywiście. Niech Kowalski do mnie przyjdzie w poniedziałek, jak jeszcze będzie u nas pracować...

Ulubiony program dzieci?
- Domowe przedszkole.

- Właśnie rozwiodłam się z mężem.
- Czemu?
- Mieliśmy nieporozumienie na tle religijnym. uważa, że jest Bogiem

hanek');

Trzy blondynki bawią się klockami, przychodzi brunetka i spuszcza wodę.

garfield');

Mamo dzis na lekcji pan od matematki pochwalil mnie!!!
- to bardzo ladnie a za co?
- po powiedzialem ze wszyscy jestesmy idiotami a ja najwiekszym...

maadziaa');

-poprosze wibrator -zapakowac? -jesli ma pan ochote-powiedziala klientka rozkladajac nogi

syberianqa');

 bielizna erotyczna |  Optymalizacja stron |  bezpłatne randki |  Agencje Hostess |  Spycharka |  Miss mazowsza | Sprzedam Volvo S80 |  Studio fotograficzne do wynajęcia w Krakowie |  dochodzenie roszczeń |

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.

GotLink.pl