Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Śmieszne teksty - strona 31

mniej<<  >>więcej

- Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
- W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.

W szpitalnej poczekalni siedzi facet i głośno płacze. Inny postanowił go pocieszyć:
- Niech pan nie płacze. Wszystko będzie dobrze...
- Łatwo panu powiedzieć. Przyszedłem oddać krew, a oni przez pomyłkę amputowali mi palec.
Na te słowa niedoszły pocieszyciel zaczął płakać trzy razy głośniej niż jego poprzednik.
- Co się panu stało? Czemu pan płacze? - pyta pacjent bez palca.
- Bo wie pan... ja tu przyszedłem oddać mocz do analizy...

- Czym się różni szkoła od szpitala psychiatrycznego?
- W szpitalu psychiatrycznym obsługa jest normalna.

Spotykają się baca z Chińczykiem. Baca prosi Chińczyka, aby ten pokazał mu sztuki walki. Chińczyk podchodzi do bacy - zasamotało, baca leży na ziemi. Pyta Chińczyka:
- Co to było, panocku?
- Dżu-dżit-su.
Baca prosi, żeby pokazał mu coś jeszcze. Znowu zasamotało, baca leży na ziemi. Pyta:
- Ło jezusicku, a to co było, panocku?
- Ka-ra-te.
Chińczyk się znudził pokazywaniem i mówi do bacy:
- A moze baca teraz pokazać swoja stuka walki?
Baca na to:
- Ano dobze.
Zasamotało, zatrzeszczało, karetka przyjechała, zabrała Chińczyka do szpitala. Baca przychodzi na odwiedziny, a Chińczyk mówi:
- To być najwięcej fantastycna stuka walki, jakiej ja w zyciu widzieć, baca powiedzieć, jak się ta stuka walki nazywa!
A baca na to:
- Ciu-pa-ga!

- Macie widzenie - mówi strażnik więzienny do Masztalskiego.- Żona przyszła was odwiedzić.
- O Jezusie! Powiedzcie jej, że mnie nie ma.

"Na trybunach wiśniowo-biało"

Dariusz Szpakowski, TV

Maxim');

"To była totalna, przysłowiowa, czapa."

Piotr Dębowski, TVP

Maxim');

Baca staje przed sądem oskarżony o zamordowanie sąsiada.
- Czym go zabiliście? - dopytuje się prokurator.
- Gazetą.
- A co w niej byto?
- Nie wiem, nie czytałem...

Kochanowski pędził swój tryb żywota poczciwego szlachcica, zajętego głównymi sprawami i rodzina.

Wścieklizną można się zarazić jeśli się ugryzie wściekłego psa.

Ksiądz ze zdziwieniem ogląda na dwóch piszczałkach organów kościelnych naciągnięte prezerwatywy. Wzywa organistę:
- Co tu robią te prezerwatywy?
- Jak to co?! Na opakowaniu pisało: "Przed użyciem naciągnąć na organ"...

Zięć spotyka teściową z rowerem i mówi:
- A gdzie mamusia się wybiera?
- Na cmentarz idę..
- Jak to, a kto rower przyprowadzi?

maciek');

Przychodzi facet do sklepu monopolowego:
- Dzien dobry, nazywam sie Antoni Kluska i chcialbym kupic pól litra wódki czystej.
- Prosze bardzo - mówi sprzedawczyni. I wcale nie musi mi sie Pan przedstawiac !
- Alez droga pani, ja nie jestem anonimowym alkoholikiem!

ddoorrii');

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej prezent urodzinowy a, ze byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodsej siostry swojej ukochanej, poszedł do sklepu i kupiłrękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła pare majtek. Podczas pakowania ekspedient amienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzenia co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauwazyłem, że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy razem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałabym długie z guziczkami ale onajuż nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedawała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzałaem na niej dla Ciebie ui wyglądały naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć i tylko pomyśl jak często będe je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała w piątkowy wieczór. Z całą miłością.
Ps. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by było widać odrobinę futerka.

wiola');

Bandyta włamał się do domu biznesmena i majstruje przy sejfie. Nagle spostrzega, że obserwuje go żona bogacza.
- No to jak? - pyta kobieta. - Albo krzyczę wniebogłosy i budzę męża, albo dzielimy się po połowie.

Przyjeżdża chłop do wsi i krzyczy:
- Węgiel przywiozłem!!
Na to koń który prowadził wóż odwraca się i mówi
- Tak k***a Ty przywiozłeś!!

wiola');

jak blądynka robi dżem? obiera pączka

Pati');

Jak policjanci otwierają puszke?
- otwierac! policja

maadziaa');

 Studio fotograficzne do wynajęcia |  Miss Polski |  samochody osobowe volvo |  Hostessy agencja |  grupowe dochodzenie roszczeń |  bielizna erotyczna sklep internetowy |  Randki internetowe |  Optymalizacja stron internetowych |  Spycharka |

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.

wsge | sklep | gry zręcznościowe gry zręcznościowe gry zręcznościowe | gry ubieranki gry ubieranki gry ubieranki | gry platformowe gry platformowe gry platformowe | world site world site world site | Tylko u nas leksykon vat 2010 najtaniej | Tylko u nas ustawa o finansach publicznych najtaniej | Tylko u nas kodeks pracy najtaniej | Tylko u nas wzory pism procesowych najtaniej | implanty przed zabiegiem plusy i minusy implantologii nobel biocare | elo | biuro rachunkowe warszawa | Regały | najtańszy kredyt