|
Śmieszne teksty - strona 33 mniej<< >>więcejBlondynka kupiła sobie sportowy wózek - porshe. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon... dym spod kół, wziuuu... trzask, prask i naczepa w rowie... Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondi typu "no co, przecież nic się nie stało". Z kabinki scanii wygramolił się mocno zdenerwowany szofer, wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę, postawił w tym kółku i krzyczy: - Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd! Blondi stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie... blondi nic - stoi i się uśmiecha... - Czekaj no... - pomyślał facet wyciągając majcher. Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondynka chichoce... - Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię... - facet poleciał po kanistrer, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje: - Hihi... haha... hihiii... - No i co w tym takiego śmiesznego? - pyta facet. - Hihi... a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka...
Ksiądz poucza gosposię: - Dziś wieczorem, jak przyjdą goście, podaj tylko drinki, bez niczego. - Ależ proszę księdza! Może chociaż fartuszek założę?
DOBRZE - ŹLE - BARDZO ŹLE
Dobrze: Opowiadasz swojej córce o tym jak "to" robią pszczółki. Źle: Ona ciągle ci przerywa.... Bardzo źle: ........ i cię poprawia.
Dobrze: Twój syn ma pierwsza randkę. Źle: Z mężczyzną. Bardzo źle: Który jest twoim najlepszym przyjacielem.
Dobrze: Twoja córka od razu po studiach znalazła pracę...... Źle: ... jako prostytutka. Bardzo źle: Twoi koledzy to jej klienci. Tragicznie: Ona zarabia więcej od ciebie.
Dobrze: Czytając powyższy tekst się śmiałeś/aś. Źle: Znasz ludzi z podobnymi problemami. Bardzo źle: Jesteś jedną z tych osób.
Dlaczego na wieczór blondynka wkłada gazetę do lodówki? Żeby rano mieć najświeższe wiadomości.
Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza: - Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!! Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia: - Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos - Po drugie - to nie jest dla dzieci, - Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, - Po czwarte - są tego różne rozmiary . Jasiu tez się w tym momencie wkurzył, więc mówi: - Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie, - Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom, - Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy, - Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt: niedźwiedzie, lisy wilki, jeże itp. Przez kolejkę przepycha się zając. Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na początku kolejki! W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi: - Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec! I mach! Rzuca go na koniec kolejki. Zając znowu się przepycha, ale znowu łapie go niedźwiedź i odrzuca na koniec. Zając powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolały zając otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie: - Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!
W szkole dla dziewcząt nauczycielka ma wykład na temat seksu i moralności. - Żyjemy, dziewczęta, w bardzo trudnych czasach. Pamiętajcie, że w chwili pokusy każda musi sobie zadać pytanie: czy godzina przyjemności jest warta całego późniejszego życia we wstydzie? Na to jedna z dziewcząt wstaje i pyta: - Przepraszam, ale jak zrobić, żeby przyjemność trwała godzinę?
Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników.
Serce zdrowego człowieka powinno bić do minut.
Do uprawy roli Barbara nie nadawała się, więc Bogumił sam ją uprawiał.
"Proszę państwa, we Wrocławiu - i zachodzi słońce."
Andrzej Koziorowski Maxim');
Aleksander Kwaśniewski złowił złotą rybkę. - Wypuść mnie, dobry człowieku - prosi złota rybka - a spełnię twoje jedno życzenie. Kwaśniewski myśli, a po chwili prosi: - Spraw, żebym nie miał nic wspólnego z Ałganowem. - Nie ma sprawy - mówi rybka. Pstryk!... I Kulczyk zniknął.
W szkockiej wiosce wybuchł pożar. Strażacy stoją z boku i przyglądają się płomieniom.
- Dlaczego nie gasicie ? - pyta cudzoziemiec.
- Wody nam szkoda. annea');
Baca chce się zapisać do partii. Sekretarz cieszy się z jego decyzji i chcąc sprawdzić szczerość jego intencji, pyta: - Baco, a jak byśmy potrzebowali waszej krowy, dalibyście? - Dołbych. - A jak byśmy potrzebowali waszej świni, dalibyście? - Dołbych. - A jak byśmy potrzebowali waszej kozy, dalibyście? - Nie dołbych. - A to czemu? - Bo mom...
Do bacy przyjechał turysta nowiutkim BMW. Z obawy przed uszkodzeniem samochodu przez dzieci, pyta bacy: - Macie baco dzieci? - nie. niemam. odpowiada baca. Po jakimś czasie turysta patrzy na samochód, a tam gromadka dzieci demontują samochód. widząc to krzyczy: -Baco a mówiliście, że nie macie dzieci! Na co baca odpowiada: -to nie są dzieci. Ta są sku...... SYLWIAD');
Sędzia do powódki wnoszącej sprawę o rozwód: - A zatem powodem wniesienia pozwu jest zazdrość? - Wysoki Sądzie, ja nie jestem zazdrosna. Po prostu nie mogę zasnąć, kiedy tak wszyscy troje leżymy w łóżku...
W barze przy drodze kierowca pyta kelnera: - Jakieś kilka tygodni temu jadłem w was pyszna glonkę. - Proszę zaczekać, zapytam czy jej jeszcze coś zostało.
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera sie dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny: - Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę... - Tutaj?! Jesteś nienormalny. - Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie... - Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna... - Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto.... - Nie, a jak ktoś będzie wychodził... - No dawaj, nie bądź taka... - Powiedziałam Ci, ze nie i koniec! - No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia. - Nie! W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi: - Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofony, bo jest kur** rano!!! skibka');
Randki |
producent bielizny erotycznej |
Wizażystka Kraków |
Studio fotograficzne do wynajęcia w Krakowie |
Konkursy miss |
Pozycjonowanie stron internetowych | Agencja Hostess |
Pozwy zbiorowe |
części zamienne do spycharek |
|